Start
logo 42-400 Zawiercie, ul. 11 Listopada 22, tel. 3267-225-62, mail: g1zawiercie[at]gmail.com
Gimnazjum nr 1 im. T. Kościuszki w Zawierciu

Natalia Szymczyk



Natalia jest uczennicą klasy IC. Hasło - klucz dla Natalii brzmi SPORT, a dokładniej RAKIETKA. 

Gimnazjum nr 1 w Zawierciu

Jej największe osiągnięcia to:
  • I miejsce w Wojewódzkim Turnieju TOP 8 w łaziskach Górnych w kategorii młodziczka – 11 września 2016
  • I miejsce w I Wojewódzkim Turnieju Kwalifikacyjnym kadetek w Łaziskach Górnych – 17 września 2016
  • XIII miejsce w Ogólnopolskim Turnieju Kwalifikacyjnym kadetek w Krakowie – 30 września – 2 października 2016
  • Wicemistrzostwo Śląska w grze podwójnej oraz indywidualnej młodziczek 2016
  • Brązowy medal Drużynowych Mistrzostwa Polski Młodziczek 2015
  • III miejsce drużynowo w turnieju Grand Prix Pragi
  • Brązowy oraz srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Śląska Młodziczek 2015/2016
  • Mistrzostwo Śląska Żaczek w grze podwójnej 2014
  • Indywidualne Mistrzostwa Śląska Żaczek 2014
  • Wielokrotne miejsca na podium w Wojewódzkich Turniejach Kwalifikacyjnych Skrzatek, Żaczek, Młodziczek i Kadetek
  • Kilkukrotne Mistrzostwa Śląska szkół podstawowych w poszczególnych klasach
  • I miejsce w Międzynarodowym Otwartym Turnieju Tenisa Stołowego w Olkuszu
  • V miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Polski Młodziczek
Poznajcie Natalię i jej sportową pasję.

 
Skąd się wzięło zainteresowanie akurat tenisem stołowym?

Byliśmy na wakacjach z rodzicami, nad morzem i przez bite dwa tygodnie padał deszcz. Nie było co robić. Mieliśmy stół w ośrodku i graliśmy codziennie, długo, a później zaczęłam trenować i tak już zostało.

Spodobało Ci się po prostu?

Tak.

Jakie wydarzenie z Twojej dotychczasowej kariery ma dla Ciebie największe znaczenie, takie, które zapamiętałaś i dlaczego?

Pamiętam, jak zdobyłyśmy z koleżanką klubową brązowy medal Mistrzostw Polski. Wtedy biegałyśmy, skakałyśmy, bo to była tak wielka radość, że trudno sobie wyobrazić.

Z koleżanką klubową, to znaczy, że grałyście w duecie?

Tak, to była drużyna. Grałyśmy mecze, później debla i razem pracowałyśmy na ten sukces.

Czujesz się pozytywnie zakręcona?

Tak, bardzo.

Gdybyś miała podać argumenty, które przemawiają za tym właśnie, że to, czym się zajmujesz, to jest faktycznie pozytywne zakręcenie?

Jak codziennie się coś robi, poświęca się całe życie temu, żeby trenować, to jest jakieś zakręcenie i tak myślę, że to jest pozytywne.

Czy masz inne pasje, nie związane ze sportem?

Bardzo lubię czytać książki, ale przez cały rok też inne sporty, rolki, deskorolka, wszystko, co jest związane z ruchem.

To teraz musisz wymyślić jakiś sposób na to, żeby uprawiając te sporty móc równocześnie czytać.

Już o tym myślałam, ale to jest trudne.

Kto Cię wspiera i motywuje w tych sportowych działaniach?

Rodzice mnie bardzo wspierają, bo ja mam treningi bardzo daleko od domu i zawsze mnie wożą, pomagają mi. Tak samo zawody, które czasami są na drugim końcu Polski. Siostra też mnie wspiera, gratuluje, pomaga i trener, który jakby duchowo przy mnie jest i jeszcze przy stole zawsze mnie wspiera. Mogę naprawdę powierzyć mu wszystko.

A „daleko”, to znaczy gdzie jeździsz na te zawody i treningi?

Zawody były na przykład ostatnio w Białym Stoku, ale tak to są w całej Polsce. A na treningi jeżdżę do Tarnowskich Gór.

To rzeczywiście daleko. Dużo czasu zajmuje sam dojazd. To kiedy się uczysz?

W aucie, podczas podróży.

Trzeba się nauczyć wykorzystywać czas, każdą chwilę.

Tak.

Czy przy stole tenisowym ważna jest taktyka?

Taktyka to jest prawie połowa tego, co my trenujemy na treningach, bo uczymy się wtedy taktyki i poruszania się, ale z trenerem bardzo często rozmawiamy, jak mamy grać, jakie są zależności. To jest bardzo ważny element gry.

A kiedy jedziesz na kolejne zawody, to znasz swoich przeciwników?

Znam prawie wszystkich z Polski, którzy trenują, więc ja w miarę kojarzę. Czasami trafią się osoby, których nie znam albo nie pamiętam, jak grają.

Co jest potrzebne, gdyby ktoś chciał zacząć uprawiać ten sport? Co jest potrzebne do grania w tenisa?

Na pewno zapał, bo jeżeli ktoś by trenował tylko raz w tygodniu, to raczej dla ruchu. Chęć, na pewno trochę talentu, no i godziny treningów.

Co najbardziej lubisz w swojej pasji?

Najbardziej lubię to, że nie wiem czego się spodziewać. Każdy zawodnik jest inny, każdy inaczej gra i nie ma tak, że podejdę i zagram tak samo z jednym i z drugim, i od razu wygrana – przegrana. Z każdym trzeba się tak samo skupić, tak samo spiąć i pokazać, co się najlepiej potrafi. 

Jak koledzy i koleżanki reagują na Twoje wyjazdy, treningi, osiągnięcia? Na to, że nie siedzisz ciągle przy komputerze, tylko cały czas ta pasja sportowa jest górą?

Czasami smutno jest, jak jest jakiś wyjazd, wycieczka, rajd i nie można iść z kolegami ze szkoły, bo jedzie się na zawody, ale trzeba umieć to przetrzymać, bo podczas sportu tez znajduje się wielu nowych przyjaciół. Jak wyjeżdżam, to też jadę jakby do swoich znajomych i tak samo dobrze się bawię.

Co byś poradziła osobom, które chciałyby zacząć uprawiać taki sport, jak Ty, ale nie są pewne, czy sobie poradzą?

Ja bym poradziła, żeby nie zniechęcali się, bo na treningu naprawdę psuje się bardzo wiele piłek i czasami można się po prostu załamać, ale mimo wszystko trzeba przyjmować życie, trening i wszystko inne z uśmiechem i cieszyć się tym sportem.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę wielu sukcesów!     

 

do góry^

Start
Zakręceni